Co najbardziej zmieniło się w Grabinach?

02/08/2018

Stwórz razem z nami zbiór wspomnień o Grabinach

Wspomnienia mieszkańców

"W dawnych latach w Grabinach było całkiem inaczej. Domów było mało, w tym drewniane i stare. Przez wieś prowadziła piaszczysta droga. Na miejscu, gdzie stoją teraz domy, znajdowały się pola uprawne. Było dużo gospodarstw rolnych, w których hodowano zwierzęta będące jedynym źródłem utrzymania rodziny.

 Przez wieś płynie rzeka Grabinianka. Dawniej była to bardzo czysta rzeka. Służyła ludziom. Dzieci się kąpały, gospodynie robiły w niej pranie. Obecnie jest bezużyteczna dla człowieka, gdyż jest bardzo zanieczyszczona. 

Ludzie do pracy dojeżdżali koleją, która w tej chwili jest rozbudowywana. Do kościoła w Straszęcinie ludzie chodzili piechotą".

"Wszędzie były pola uprawne i las. Ludzie gospodarzyli, mieli zwierzęta hodowlane. Na polach rosło zboże i ziemniaki. Po wojnie oddawało się to co urosło państwu. Najgorzej było zaraz po wojnie, jak wróciliśmy do Grabin. Na wiosnę był głód, nie mieliśmy nic. Wszystko było zniszczone, na polach szukaliśmy zmarzniętych ziemniaków. Ludzie na początku bali się iść w pole i je uprawiać, bo pola były zaminowane, najgorzej było na mokradłach, okop na okopie. W Rędzinach mieliśmy pole, oraliśmy i czasem wykopywaliśmy odłamki i naboje.
Do komunii miałam pożyczoną sukienkę i pamiętam jak się cieszyliśmy, gdy 
w prezencie komunijnym dostaliśmy kubek kawy i bułkę. Samochody pojawiły się
w  latach siedemdziesiątych. Dawniej jeździło się końmi lub pociągami. Kolej była, jak pamiętam, tylko w czasie wojny zniszczona jak wszystko. Do kościoła 

w Straszęcinie chodziliśmy na piechotę".

"Ludzie wyjeżdżali do Ameryki zarabiali pieniądze i po powrocie, kupowali ziemię, zakładali gospodarstwa. Dawniej gospodarstwo to było "złoto"".

"Najwięcej wspomnień wiążę z okolicami nad Wisłoką, tam był mój rodzinny dom, na tamtejszych łąkach wypasałem krowy. Choć było ciężko, wspominam te czasy
z sentymentem".

"W czasie wojny wieś została zniszczona, ale stopniowo została zabudowana i szybko się rozwijała. Duże znaczenie miała kolej. Ludzie swobodnie mogli dojeżdżać do pracy. Wiele osób z Grabin zatrudnionych było w Fabryce Opon. Wieś zmieniła się bardzo, powiedziałbym nie do poznania.
Przybyło mnóstwo domów. Mamy prąd, gaz, wodę, kanalizację, telefony, komunikację i asfaltowe drogi.
Nasze domy i zagrody są zadbane i piękne. Dawniej było kilka domów, a drogi wyboiste. Ludzie pracowali w polu, własnym gospodarstwie. Ileż tu było krów, koni 
i drobiu".

"Kiedyś, aby dostać się do Dębicy trzeba było się przeprawiać promem. Prom kursował, gdy był podwyższony poziom wody. Napęd był na korbę. Prom był własnością dworu Latoszyn. Wieś się unowocześniła i rozbudowała. Światło po drugiej stronie torów musieli sobie robić sami mieszkańcy prywatnie. Tylko część wsi była zelektryfikowana".


Aroma Cosmetics, All rights reserved 2018
Powered by Webnode
Create your website for free! This website was made with Webnode. Create your own for free today! Get started